Zmień miasto
Studia
Logowanie / Rejestracja
Znajdujesz się w lokalnym wydaniu.

Dziewiętnaście śmierci dla jednego życia

2012-01-16

„Dziewiętnaścioro dzieci ginie, by urodziło się jedno – tak wygląda obecnie łączna statystyka procesu In Vitro” – te właśnie smutne dane przytoczyła lek. Natalia Suszczewicz podczas spotkania „In Vitro – za życiem czy przeciw życiu?” jakie odbyło się 12 stycznia w Klubie Młodzieżowym aROMAt staraniem Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Archidiecezji Warszawskiej. Młodej instruktorce rozpoznawania płodności w gronie prelegentów towarzyszyli lek. Ewa Maria Prokop oraz Pan Mariusz Dzierżawski.

„Główny problem polega na tym, że w przekonaniu opinii publicznej In Vitro to coś dobrego, coś co uszczęśliwia małżeństwa lecząc bezpłodność” – stwierdził na początku Pan Mariusz Dzierżawski, działacz Fundacji PRO rozpoznawany jako Pełnomocnik Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Stop aborcji”. „Jednak każdy rozsądny człowiek, który zmierzy się z prawdą o In Vitro, przestaje być jej entuzjastą. Selekcja w In Vitro przypomina niestety hitlerowską selekcję do gazu” – skwitował dobitnie. Po jego refleksji nad możliwością właściwego kształtowania opinii publicznej głos zabrały lekarki, mówiąc wnikliwie o tym, czym In Vitro jest, a czym zdecydowanie nie jest.

Po pierwsze nie jest przyczynowym leczeniem niepłodności. „Małżeństwa wchodzą do kliniki In Vitro z chorobą i z tą samą chorobą z niej wychodzą, w co czwartym przypadku w ciąży, gdzie w tym chorobowym, pełnym ryzyka otoczeniu rozwija się już istota ludzka” – zaznaczyła lek. Natalia Suszczewicz, instruktor metod rozpoznawania płodności w Polskim Stowarzyszeniu Nauczycieli Naturalnego Planowania Rodziny. „Tymczasem niepłodność to nie tyle choroba sama w sobie, co objaw choroby bądź wielu chorób, trzeba więc zadawać pytanie o to, co przyczynia się do niemożności zajścia w ciążę lub jej donoszenia. Lekarze powinni przede wszystkim starać się przywrócić stan zdrowia, w którym do poczęcia może dojść naturalnie, a o tym w In Vitro w ogóle nie ma mowy”.

Lek. Ewa Maria Prokop, prezes Fundacji MaterCare Polska zauważyła, iż wciąż nie znamy ubocznych konsekwencji In Vitro. „Pierwsze dziecko poczęte w szkle urodziło się w 1978, zatem wciąż jest to stosunkowo młoda osoba. Możliwe, że dopiero poznamy uboczne skutki zdrowotne, czy zaburzenia genetyczne. Statystyki już teraz pokazują jednak różnicę w zdrowiu i odporności osób powołanych do życia tą metodą” – mówiła Pani Ewa wskazując również na tzw. „syndrom ocaleńca” stwierdzany u osób poczętych In Vitro, oraz w rodzinach, gdzie wcześniej dokonywano aborcji.

„Niepopularne są również dane o niskiej skuteczności metody” - zaznaczyła Pani Natalia – „tylko część poczętych istnień ludzkich zostaje oceniona jako nadające się do wszczepienia, tylko części z nich udaje się zagnieździć w organizmie matki, a do tego niemal co druga taka ciąża kończy się poronieniem. Z kolei statystyki dotyczące zamrożonych zarodków ukazujące ich skuteczność i realne wykorzystanie po rozmrożeniu mówią o jedynie 10% ciąż. Sumując więc dane europejskie z lat 1991-2005, tylko jedno życie ludzkie na dwadzieścia poczętych metodą In Vitro uwieńczone było urodzeniem”.

„Sprawa In Vitro to problem społeczny” – dodaje Michał Baran, prezes KSM, organizator spotkania –  „jest naszą wspólną tragedią, że tłumy świetnie wykształconych lekarzy i naukowców, doskonali fachowcy z olbrzymią wiedzą, zamiast wykorzystywać swoje atuty, swój czas oraz energię na badanie, diagnozowanie i usuwanie realnych przyczyn niepłodności, ukierunkowani są przez machinę biznesową na bezduszne eksperymenty z człowiekiem. Może gdyby nie to, problem radzenia sobie z niepłodnością w ogóle by dziś nie istniał.”

Spotkanie  „In Vitro – za życiem czy przeciw życiu?” odbyło się w Klubie Młodzieżowym aROMAt przy ul. Nowogrodzkiej 49 w Warszawie. Była to inauguracja tegorocznego cyklu „Twój czas – Twój wybór”, objętego honorowym patronatem Kard. Kazimierza Nycza oraz Abpa Henryka Hosera, podczas którego na kolejnych spotkaniach w klubie aROMAt poruszane będą tematy naprotechnologii, NPR, antykoncepcji, aborcji, eugeniki oraz edukacji seksualnej. Następne spotkanie odbędzie się w czwartek 16 lutego, zaś informacje o nim, podobnie jak nagranie z pierwszego spotkania, ukażą się na stronie organizatora: www.warszawa.ksm.org.pl.

ip

 

„Dziewiętnaścioro dzieci ginie, by urodziło się jedno – tak wygląda obecnie łączna statystyka procesu In Vitro” – te właśnie smutne dane przytoczyła lek. Natalia Suszczewicz podczas spotkania „In Vitro – za życiem czy przeciw życiu?” jakie odbyło się 12 stycznia w Klubie Młodzieżowym aROMAt staraniem Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Archidiecezji Warszawskiej. Młodej instruktorce rozpoznawania płodności w gronie prelegentów towarzyszyli lek. Ewa Maria Prokop oraz Pan Mariusz Dzierżawski.
„Główny problem polega na tym, że w przekonaniu opinii publicznej In Vitro to coś dobrego, coś co uszczęśliwia małżeństwa lecząc bezpłodność” – stwierdził na początku Pan Mariusz Dzierżawski, działacz Fundacji PRO rozpoznawany jako Pełnomocnik Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Stop aborcji”. „Jednak każdy rozsądny człowiek, który zmierzy się z prawdą o In Vitro, przestaje być jej entuzjastą. Selekcja w In Vitro przypomina niestety hitlerowską selekcję do gazu” – skwitował dobitnie. Po jego refleksji nad możliwością właściwego kształtowania opinii publicznej głos zabrały lekarki, mówiąc wnikliwie o tym, czym In Vitro jest, a czym zdecydowanie nie jest.
Po pierwsze nie jest przyczynowym leczeniem niepłodności. „Małżeństwa wchodzą do kliniki In Vitro z chorobą i z tą samą chorobą z niej wychodzą, w co czwartym przypadku w ciąży, gdzie w tym chorobowym, pełnym ryzyka otoczeniu rozwija się już istota ludzka” – zaznaczyła lek. Natalia Suszczewicz, instruktor metod rozpoznawania płodności w Polskim Stowarzyszeniu Nauczycieli Naturalnego Planowania Rodziny. „Tymczasem niepłodność to nie tyle choroba sama w sobie, co objaw choroby bądź wielu chorób, trzeba więc zadawać pytanie o to, co przyczynia się do niemożności zajścia w ciążę lub jej donoszenia. Lekarze powinni przede wszystkim starać się przywrócić stan zdrowia, w którym do poczęcia może dojść naturalnie, a o tym w In Vitro w ogóle nie ma mowy”.
Lek. Ewa Maria Prokop, prezes Fundacji MaterCare Polska zauważyła, iż wciąż nie znamy ubocznych konsekwencji In Vitro. „Pierwsze dziecko poczęte w szkle urodziło się w 1978, zatem wciąż jest to stosunkowo młoda osoba. Możliwe, że dopiero poznamy uboczne skutki zdrowotne, czy zaburzenia genetyczne. Statystyki już teraz pokazują jednak różnicę w zdrowiu i odporności osób powołanych do życia tą metodą” – mówiła Pani Ewa wskazując również na tzw. „syndrom ocaleńca” stwierdzany u osób poczętych In Vitro, oraz w rodzinach, gdzie wcześniej dokonywano aborcji.
„Niepopularne są również dane o niskiej skuteczności metody” - zaznaczyła Pani Natalia – „tylko część poczętych istnień ludzkich zostaje oceniona jako nadające się do wszczepienia, tylko części z nich udaje się zagnieździć w organizmie matki, a do tego niemal co druga taka ciąża kończy się poronieniem. Z kolei statystyki dotyczące zamrożonych zarodków ukazujące ich skuteczność i realne wykorzystanie po rozmrożeniu mówią o jedynie 10% ciąż. Sumując więc dane europejskie z lat 1991-2005, tylko jedno życie ludzkie na dwadzieścia poczętych metodą In Vitro uwieńczone było urodzeniem”.
„Sprawa In Vitro to problem społeczny” – dodaje Michał Baran, prezes KSM, organizator spotkania –  „jest naszą wspólną tragedią, że tłumy świetnie wykształconych lekarzy i naukowców, doskonali fachowcy z olbrzymią wiedzą, zamiast wykorzystywać swoje atuty, swój czas oraz energię na badanie, diagnozowanie i usuwanie realnych przyczyn niepłodności, ukierunkowani są przez machinę biznesową na bezduszne eksperymenty z człowiekiem. Może gdyby nie to, problem radzenia sobie z niepłodnością w ogóle by dziś nie istniał.”
Spotkanie  „In Vitro – za życiem czy przeciw życiu?” odbyło się w Klubie Młodzieżowym aROMAt przy ul. Nowogrodzkiej 49 w Warszawie. Była to inauguracja tegorocznego cyklu „Twój czas – Twój wybór”, objętego honorowym patronatem Kard. Kazimierza Nycza oraz Abpa Henryka Hosera, podczas którego na kolejnych spotkaniach w klubie aROMAt poruszane będą tematy naprotechnologii, NPR, antykoncepcji, aborcji, eugeniki oraz edukacji seksualnej. Następne spotkanie odbędzie się w czwartek 16 lutego, zaś informacje o nim, podobnie jak nagranie z pierwszego spotkania, ukażą się na stronie organizatora: www.warszawa.ksm.org.pl.

Dodaj do:
  • Wykop
  • Flaker
  • Elefanta
  • Gwar
  • Delicious
  • Facebook
  • StumbleUpon
  • Technorati
  • Google
  • Yahoo
Komentarzedodaj komentarz

Redakcja dlaStudenta.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Brak komentarzy.

Niezbędnik studenta